36.Brzmienie ciszy

Tego nie zauważyłam.
Umknęło mi zupełnie.
Schowało się w kąt i cicho ocierało łzy tęsknoty.
W natłoku spraw ważnych goniących ważniejsze, terminów wizyt lekarskich, szaleńczym poszukiwaniu leku na nieuleczalne, czytaniu setek podpowiedzi ludzi o podobnych schorzeniach, wcielaniu ich w życie…nie zauważyłam.
Bliskie sercu płyty leżały od lat w przykurzonym kartonie.
Cierpliwie wyrabiałam chleb i już nie nuciłam pod nosem.
Prasowałam sterty ubrań do sufitu i nie słuchałam Turnaua.
Przemierzałam setki kilometrów w ciszy.
Radio samochodowe drażniło mnie po minucie.
Zapomniałam jakie emocje kryją się pod słowem „koncert”.
Głos, który kiedyś dawał radość innym, zdusiłam w sobie.
Sam wydobyć się nie zdołał a ja nie miałam powodu, by zaśpiewać.
Jak brzmi cisza dla kogoś, kto muzyką od zawsze porozumiewał się z ludźmi, Bogiem, wszechświatem?
Jak nieskończona pustka.
Jak próżnia.
Jak jednostajny pisk, który słyszymy po ogłuszającym wybuchu.
Tak miało pozostać na zawsze.
Cicho, pusto, nieskończenie.
Przyziemnie, boleśnie, nudno.
I nagle stał się CUD.
Cudu nie da się wyjaśnić. Sam w sobie jest oślepiająca jasnością. Nawet nie próbuje dociekać JAK to się stało? Jak to możliwe? Nadal uważam, że niemożliwe. A jednak Muzyka wróciła.
Na skrzydłach Nadziei.
Potężną falą wyniosła mnie z zapadliska.
Unosiłam się ponad bólem, który jeszcze chwilę a zatrzymałby mi serce.
Usłyszałam dźwięki, które koiły.
I zaśpiewałam.
Z Wiarą w cud.
Z iskrami Nadziei.
Mój Anioł Stróż aż zaklaskał z radości.
I nagle okazało się, że mój dom pełen jest Muzyki.
I w tych sercach małych i dużych też wszystko śpiewa.
Z
kącika wyprowadziliśmy do stołu, łzy otarliśmy, zrobiliśmy herbaty z cytryną i teraz już tak zostanie.
Bo tak jest pięknie.
Bo ja tak chcę.
Moja nacja moja tonacja.

2 przemyślenia nt. „36.Brzmienie ciszy”

  1. Ubrałaś w piękne, trafne słowa ciszę, która i mnie otaczała. Oj jak ulubione radio przeszkadzało! Włączony telewizor też. W tej chwili cichutko się odzywają, podczas jazdy samochodem trochę głośniej. A myśl, strach paraliżujący, że kiedyś może znów zamilknąć upycham na siłę z tyłu głowy. Byle jak najgłębiej, najdalej. . . . Siły Kasiu, dla Ciebie i całej rodziny.

    1. Siły dla wszystkich, którzy z rozmaitych powodów w świat ciszy się zapadają 😊oby udało im się z niego wyjść bo muzyka potrafi zdziałać cuda 😊

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *