20. Dance macabre

Mam wrażenie, że żyjemy od wielu lat w nieustannej żałobie.
Pogrzeb za pogrzebem.
Nikt nie słucha tu głośnej muzyki.
Nikt nie piratuje po uliczkach.
Nigdy nie zakłócono tu ciszy nocnej.
Mamy w oczach zamęt i niepewność.
Był czas, gdy każdy z nas zadawał sobie w myślach pytanie:
Kto będzie następny?
Kolejni sąsiedzi odchodzili niespodziewanie.
Poczciwi ludzie, pracujący wytrwale na utrzymanie swoich rodzin.
Chyba tylko pojęciem stresu pourazowego da się wytłumaczyć fakt,
że to osiedle jeszcze istnieje.
Tak, my ciągle tu jesteśmy!
Może nie do końca chcemy wiedzieć, co naprawdę się tu wydarzyło.
Jedno jest pewne – tematyka przemijania stała się naszą codziennością i dotyka nas do żywego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *