O nas

Dominik – bohater bloga, mój syn.
Gdy zaczynaliśmy wędrówki po szpitalach, był w drugiej klasie szkoły podstawowej. Dziś ma metr osiemdziesiąt i ciągle rośnie.
Przybywa mu także planów na przyszłość i nadziei, że choroba mu ich nie pokrzyżuje.
Ja – mama Kasia robię, co możliwe, żeby otoczyć go ludźmi niosącymi światło.
Reszta naszej rodzinki – Marek i trzy dziewczynki – każdego dnia pokazują, że mogę na nich liczyć szczególnie w najtrudniejszych momentach.